O mnie
- Reniutek
- Matka, kobieta, która ma wiele pomysłów, chęci a za mało czasu na ich realizację :) Dziękuję za to, że poświęciliście swój czas dla mnie, dla mojej twórczości.
Moi stali goście :)
Strony
wtorek, 16 sierpnia 2011
piątek, 12 sierpnia 2011
czwartek, 11 sierpnia 2011
Tilda - Matylda
Nie mogłam, musiałam! Po zobaczeniu TEGO kursu ja uszyć tildę musiałam spróbować uszyć taką sama. W głowie plątały się myśli z czego uszyć, czy dam radę i spróbowałam! Uszyłam! Pierwszą! własną! Tildę!
W takcie szycia jak mi powychodziły krzywulce, jak nie wychodziło tak jak w tutorialu chciałam wszystko wyrzucić do kosza! Ale już moja niunia widziała co szyję, cały czas dopytywała kiedy skończę! Więc skończyłam dla niej! I okazało się, że nawet nie jest tak bardzo źle jak na pierwszy raz. Od rana (skończyłam późno w nocy) Julka cały czas chodzi z Matyldą w rączce. Poprawia spódnicę, zagląda pod spód (hiehie) robi jej fikołki za rączki (łał) Jednym słowem to jej nowa ulubiona zabawka!
Oto Matylda:
Ma niebieskie oczka :D
Koronkową spódnicę
I ma nierówne rączki i nóżki (hiehie)
Wmawiam sobie, że to wina śliskich materiałów, bo zrobiona jest z moich starych bluzek.
W takcie szycia jak mi powychodziły krzywulce, jak nie wychodziło tak jak w tutorialu chciałam wszystko wyrzucić do kosza! Ale już moja niunia widziała co szyję, cały czas dopytywała kiedy skończę! Więc skończyłam dla niej! I okazało się, że nawet nie jest tak bardzo źle jak na pierwszy raz. Od rana (skończyłam późno w nocy) Julka cały czas chodzi z Matyldą w rączce. Poprawia spódnicę, zagląda pod spód (hiehie) robi jej fikołki za rączki (łał) Jednym słowem to jej nowa ulubiona zabawka!
Oto Matylda:
Ma niebieskie oczka :D
Koronkową spódnicę
I ma nierówne rączki i nóżki (hiehie)
Wmawiam sobie, że to wina śliskich materiałów, bo zrobiona jest z moich starych bluzek.
Pozdrawiam wszystkich i proszę nie bijcie za mocno, że pokazuję takiego krzywulca!
wtorek, 9 sierpnia 2011
Znów kulinarnie - krakersy
Dzisiaj zrobiłam krekersy - wyszły prawie idealnie :D Tzn. pod względem smakowym są pyszne ale moim ideałem są krakersy Lajkonika i chodzi mi o chrupkość. Muszę tochę poćwiczyć (czyli popróbować obtaczanie ich w białku lub wodzie) Może któraś z Was ma już własne doświadczenia w tej kwestii??!! I podzieli się nimi ze mną??!!
Przepis na krakersy domowe
1,5 szklanki mąki pszennej
0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
80 gram masła zimnego
pół łyżeczki soli
pół łyżeczki pieprzu mielonego
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka granulowanego czosnku
około pół szklanki zimnej wody
Z podanych składników zagnieść szybko ciasto, na około pół godziny odłozyć do lodówki aby odpoczęło i stężało ponownie.
Ciasto po leżakowaniu wałkujemy na bardzo cienkie placki i wykrawamy dowolny kształt. Ja zrobiłam malutkie trójkąciki. Do rozgrzanego piekarnika do 200 st.C na dosłownie 7 min
Przed upieczeniem wyglądały tak :
A po upieczeniu tak:
Przepis na krakersy domowe
1,5 szklanki mąki pszennej
0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
80 gram masła zimnego
pół łyżeczki soli
pół łyżeczki pieprzu mielonego
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka granulowanego czosnku
około pół szklanki zimnej wody
Z podanych składników zagnieść szybko ciasto, na około pół godziny odłozyć do lodówki aby odpoczęło i stężało ponownie.
Ciasto po leżakowaniu wałkujemy na bardzo cienkie placki i wykrawamy dowolny kształt. Ja zrobiłam malutkie trójkąciki. Do rozgrzanego piekarnika do 200 st.C na dosłownie 7 min
Przed upieczeniem wyglądały tak :
A po upieczeniu tak:
I bardzo szybko znikają !! SMACZNEGO!!!
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Wygrałam candy!!!! :D:D:D:D
Swego czasu a dokładnie 1 sierpnia wygrałam w Małgorzaciarni candy!!! Bardzo ale to bardzo się ucieszyłam :D
Dzisiaj dostałam przesyłkę :D i na szczęście złapałam aparat przed otwarciem :D
Paczuszka wyglądała tak
A zawartość tak
Jak widać oprócz ślicznej rudej (zdjęcia nie oddają rzeczywistego koloru) wełny, dwóch pierścieni na serwety dostalam jeszcze kawusię, herbatkę owocową, pyszne (już spróbowałam hiehie) rurki z kremem kawowym i cudownie pachnącą lawendową świecę :D:D:D:D
Jestem bardzo ucieszona, cały czas mam banana na twarzy i najchętniej Małgorzatę to bym wyściskała!!!
Dziękuję Ci Małgosiu bardzo, bardzo, bardzo, bardzo serdecznie!!!!!!
Dzisiaj dostałam przesyłkę :D i na szczęście złapałam aparat przed otwarciem :D
Paczuszka wyglądała tak
A zawartość tak
Jak widać oprócz ślicznej rudej (zdjęcia nie oddają rzeczywistego koloru) wełny, dwóch pierścieni na serwety dostalam jeszcze kawusię, herbatkę owocową, pyszne (już spróbowałam hiehie) rurki z kremem kawowym i cudownie pachnącą lawendową świecę :D:D:D:D
Jestem bardzo ucieszona, cały czas mam banana na twarzy i najchętniej Małgorzatę to bym wyściskała!!!
Dziękuję Ci Małgosiu bardzo, bardzo, bardzo, bardzo serdecznie!!!!!!
czwartek, 4 sierpnia 2011
Parówki w kruchym cieście.
Dzisiaj obiad zrobiło moje Szczęście ( tylko trochę pomagałam ;) ) Przepis zapożyczył z Kuchni TV.
Pozwolę sobie go tutaj podać, bo warte jest zrobienia.
Ciasto kruche:
4 szklanki mąki pszennej
1 kostka (200g) masła (ma być z zamażalki)
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki zmielonego pieprzu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 szklanki mleka
Najpierw mieszamy suche składniki, do nich scieramy zamrożone masło na tarce (do tego jest potrzebny facet :P )
Lekko mieszamy wszystko i na końcu dodajemy mleka ( schłodzonego) Tylko nie należy wlewać od razu całej porcji mleka bo może być za dużo. My wlaliśmy szklankę i troszkę tak aby ciasto było sprężyste a nie lejące. Szybko zagniatamy ciasto (bo to kruche).
Po uformowaniu kuli dajemy gotowe ciasto do lodówki aby odpoczęło i zastygło.
Potem robimy z niego to co chcemy. W oryginalnym przepisie są to ciasteczka np. do piwa.
My zawinęliśmy parówki, zawiniątka posmarowane roztrzepanym jajkiem daliśmy do rozgrzanego piekarnika na 20 min w 180st.C
Na pewno będę korzystać często z tego przepisu bo ciasto jest bardzo dobre. Rozpływa się w ustach, jest delikatne i przede wszystkim smaczne.
A parówki w cieście wyglądają tak:
Pozwolę sobie go tutaj podać, bo warte jest zrobienia.
Ciasto kruche:
4 szklanki mąki pszennej
1 kostka (200g) masła (ma być z zamażalki)
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki zmielonego pieprzu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 szklanki mleka
Najpierw mieszamy suche składniki, do nich scieramy zamrożone masło na tarce (do tego jest potrzebny facet :P )
Lekko mieszamy wszystko i na końcu dodajemy mleka ( schłodzonego) Tylko nie należy wlewać od razu całej porcji mleka bo może być za dużo. My wlaliśmy szklankę i troszkę tak aby ciasto było sprężyste a nie lejące. Szybko zagniatamy ciasto (bo to kruche).
Po uformowaniu kuli dajemy gotowe ciasto do lodówki aby odpoczęło i zastygło.
Potem robimy z niego to co chcemy. W oryginalnym przepisie są to ciasteczka np. do piwa.
My zawinęliśmy parówki, zawiniątka posmarowane roztrzepanym jajkiem daliśmy do rozgrzanego piekarnika na 20 min w 180st.C
Na pewno będę korzystać często z tego przepisu bo ciasto jest bardzo dobre. Rozpływa się w ustach, jest delikatne i przede wszystkim smaczne.
A parówki w cieście wyglądają tak:
Smacznego!!! :D
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Top na przekór pogodzie!
Czy u Was też ciągle leje?? Szaro, buro, zero słońca?? Bo u mnie taki był właśnie lipiec, słusznie niedawno nazwany "lipcopad" i dzisiaj 1 sierpień jest dokładnie taki sam! Na przekór pogodzie wydziergałam więc letni top w kolorze słońca! :D
Wzór znalazłam TUTAJ
Powtórzyłam motyw dla przedłużenia topa no i zakończenie jest inne bo bałam się, że zabraknie mi włóczki.
Zużyłam niecałe 200g bawełny.
I tył na szeleczkach.
Wzór znalazłam TUTAJ
Powtórzyłam motyw dla przedłużenia topa no i zakończenie jest inne bo bałam się, że zabraknie mi włóczki.
Zużyłam niecałe 200g bawełny.
I tył na szeleczkach.
Pozdrawiam gorąco :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)