O mnie

Moje zdjęcie
Matka, kobieta, która ma wiele pomysłów, chęci a za mało czasu na ich realizację :) Dziękuję za to, że poświęciliście swój czas dla mnie, dla mojej twórczości.

Moi stali goście :)

wtorek, 15 czerwca 2010

Pierścionki

Swego czasu popełniłam dosyć sporo pierścionków. Większość została rozdana/sprzedana wśród koleżanek i rodziny. Zostały mi te trzy:
Ten zrobiony jest z koralików na druciku posrebrzanym :)
 Drugi z kamieni półszlachetnych
 A ten z drobnych koralików ale uszyty :)
 Pozdrawiam odwiedzających i dziękuję za komentarze :)

niedziela, 13 czerwca 2010

Torby uszyte??

Wczorajszy post zatytuowałam "Torby uszyte" a w treści pochwaliłam się tylko jedną. Cóż... to chyba upały tak na mnie wpłynęły. Wczoraj szyłam cały dzień i powstały dwie torby. Jedna to ta, którą już się pochwaliłam a druga została uszyta dla mojego szczęścia. Oryginalnie jest zielona ale na zdjęciu wychodzi brązowa (i nie chce inaczej).
Jest na zamek
I też ma dwie kieszonki w środku

sobota, 12 czerwca 2010

Torby uszyte.

Po całym tygodniu nic nie robienia (czytaj zajmowania się chorutkim dzieckiem) dzisiaj mogłam zrobić coś dla siebie. Mogłam bo córcia wyzdrowiała i mąż w dom.
Wykonanie tej torby chodziło mi po głowie od czasu kiedy stwierdziłam, że dzinsy  nie nadają się już do noszenia a żal jest je wyrzucić. Spodnie miały już parę ładnych lat, mam do nich sentyment więc stwierdziłam, że nie będę ich wyrzucać tylko uszyję sobie torbę. I tak oto powstała torba:
Jasny dżins i aplikacja, która była na jednej z nogawek.
Jest na zameczek, z podszewką i  z dwiema kieszonkami w środku

piątek, 11 czerwca 2010

Chwalę się, chwalę :)

Nareszcie mogę się pochwalić. Już dawno temu zrobiłam tę kartkę, ale z przeznaczeniem na urodziny dla mojego kochanego mężusia a ponieważ zdaża mu się tu zaglądać nie mogłam jej wczesniej pokazać. Dzisiaj została wręczona :) Wygląd kartki jest konkretny gdyż moje szczęście jest zapalonym wąskotorowcem i miłośnikiem wszelakich elektrowozów.
Oto ona:

niedziela, 6 czerwca 2010

Festyn u Franciszkanów

Jak co roku już od 12 lat w tyskim klasztorze o. franciszkanów odbywa się festyn. Ojcowie zbierają na wybudowanie i dokończenie nowego klasztoru, który budują już od 14 lat. Festyn jest świetną sprawą, bo ojcowie nie narzucaja się nikomu zbierając datki a równocześnie można się fajnie zabawić. Oprócz standardowych stoisk z grilem, frytkami ciastem i kawą lub herbatą był równiez kącik do zabywy dla dzieci: dmuchana zjeżdżalnia, trampoliny, suchy basen i coś jak skoki akrobatyczne ( nie wiem jak to dokładnie się nazywa).
Główną atrakcją dla wszystkich była scena główna i tu ojcowie wykazali się wspaniałą inicjatywą zapraszając min.:
TINĘ TURNER
ELTONA JOHN`A
Mireille Mathieu
DODĘ
Z Dodą to się trochę ojcowie zastanawiali, bo bardzo kontrowersyjna ale doszli do kompromisu :)
PIOTR KUPICHA -FEEL

Oczywiście było by zbyt rózowo gdyby to byli oryginalni artyści ale i tak było sporo dobrej zabawy. A w/w osoby wcielili się artyści Teatru Polskiego z Bielska Białej.

Natomiast wieczorem już wystąpił oryginalny zespół Papa D czyli reaktywowany stary dobry Papa Danse.
Kurcze te stare przeboje z lat 80-tych są jednak najlepsze :)

Najważniejsze jest jednak to,że na całym festynie nie było żadnego stoiska z żadnym browarem i ludzie potrafili się dobrze bawić.

sobota, 5 czerwca 2010

Piękna pogoda!

Po ciągle padającym deszczu nareszcie mamy piękną pogodę. Tak piękną, że z moich okien w Tychach widać wspaniale góry Beskidu Żywieckiego. Odległość pomiędzy Tychami a tymi górami to około 40 km. Zdjęcie tylko trochę oddaje ich piękny widok.

środa, 2 czerwca 2010

I znowu leje :(

Ponieważ w moim mieście jest giełda kwiatowa, pomyslałam, że przejdę się na nią w celu poszukania przydasi :)
Wstałam dzisiaj szybciutko nie budząc nikogo i nie zważając na pogodę podjechałam autobusem na giełdę. A tu zonk! Na chyba 30 hurtowni tylko 3 otwarte ! Ale się wkurzyłam! Pani w jednej z otwartych hurtowni powiedziała, że tak jest od kilku tygodni. Sprzedających jest niewiele a kupujących jeszcze mniej! No i cóż! Przemoczyłam buty i skarpetki, "przemiły" Pan lub Pani niejednokrotnie ochlapał mnie jadącym samochodem i nic mi z tej wyprawy nie przyszło! Wróciłam do domu z pustymi rękami! za to z zapowiadającym się katarem. A miało być tak pięknie!!

Zobacz również

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...