Dzisiaj jeszcze jeden wpis. Popełniłam wczoraj mój pierwszy haft matematyczny. Zachęcona ślicznymi kartkami zrobionymi przez zaprzyjaźnione forumowiczki postanowiłam sama spróbować haftu. Zrobiłam sobie zakładkę do książek, które jak juz wiecie uwielbiam czytać. Oto ona:
O mnie
- Reniutek
- Matka, kobieta, która ma wiele pomysłów, chęci a za mało czasu na ich realizację :) Dziękuję za to, że poświęciliście swój czas dla mnie, dla mojej twórczości.
Moi stali goście :)
Strony
wtorek, 20 kwietnia 2010
Czytadła
Największą moją pasją obok robótek ręcznych są książki. Pokazała mi je i "nauczyła" czytać moja kochana siostra Małgosia jeszcze w dzieciństwie. Jako, że do pracy mam spory kawałek (30 min autobusem) to jak tylko wsiadam do autobusu zaraz wyciągam książkę z torebki i czytam, czytam, czytam do tego stopnia, że parę razy "udało" mi się przejechać przystanek jak książka była niezwykle interesująca. . Jak zapomnę zabrać książkę to jestem bardzo nieszczęśliwa. Gatunki jakie uwielbiam czytać to sensacja, thrillery - najlepiej medyczne, horrory ale takie z sensem. Powieści z stylu "Dom nad rozlewiskiem" również ( swoją drogą uważam, że serial nie udał się za bardzo ) ale najbardziej lubię się bać czytając książkę. Często tak bardzo utożsamiam się z bohaterem danej książki, przenoszę się w jego świat, że wracając do mojej rzeczywistości zastanawiam się "to mnie ktoś ściga??" hihihi.
Pozycje, które ostatnio czytałam i gorąco polecam to oczywiście:
Millenium, Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet.
Milleniu, Dziewczyna, która igrała z ogniem.
Millenium, Zamek z piasu, który runął.
Trylogię tą napisał jak widać szwedzki dziennikarz Stieg Larsson. Niestety zmarł nagle na atak serca w listopadzie 2004 roku, tuż przed ukazaniem się pierwszej części kryminalnej trylogii Millennium.
Trylogia ta opowiada losy Liz Salander - hakerki mocno skrzywdzonej przez ludzi z tajnych służb szwedzkich oraz właściciela magazynu "Millenium" Mikaela Blomkvista, który wyciąga całą prawdę na światło dzienne.
Cała trylogia jest zajefajna, czyta się jednym tchem a po jej ukończeniu chce się jeszcze i jeszcze.
Kojejną pozycję, którą polecam to "Zabić księżną" Toma Cain-a
Tytuł sugeruje, że książka opowiada okoliczności śmierci Księżnej Diany, ale już na pierwszej stronie Tom Cain wyjaśnia, że jest to czysta fikcja zrodzona tylko i wyłącznie w jego głowie nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością.
Kolejne pozycje to "Czarny koń" i "Zabić posłańca" Tami Hoag
Obie pozycje są świetne i przymierzam się do kolejnej książki Tami Hoag "Alibi"
To na razie tyle, wkrótce kolejny wpis o książkach.....
Pozycje, które ostatnio czytałam i gorąco polecam to oczywiście:
Millenium, Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet.
Milleniu, Dziewczyna, która igrała z ogniem.
Millenium, Zamek z piasu, który runął.
Trylogię tą napisał jak widać szwedzki dziennikarz Stieg Larsson. Niestety zmarł nagle na atak serca w listopadzie 2004 roku, tuż przed ukazaniem się pierwszej części kryminalnej trylogii Millennium.
Trylogia ta opowiada losy Liz Salander - hakerki mocno skrzywdzonej przez ludzi z tajnych służb szwedzkich oraz właściciela magazynu "Millenium" Mikaela Blomkvista, który wyciąga całą prawdę na światło dzienne.
Cała trylogia jest zajefajna, czyta się jednym tchem a po jej ukończeniu chce się jeszcze i jeszcze.
Kojejną pozycję, którą polecam to "Zabić księżną" Toma Cain-a
Tytuł sugeruje, że książka opowiada okoliczności śmierci Księżnej Diany, ale już na pierwszej stronie Tom Cain wyjaśnia, że jest to czysta fikcja zrodzona tylko i wyłącznie w jego głowie nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością.
Kolejne pozycje to "Czarny koń" i "Zabić posłańca" Tami Hoag
Obie pozycje są świetne i przymierzam się do kolejnej książki Tami Hoag "Alibi"
To na razie tyle, wkrótce kolejny wpis o książkach.....
piątek, 16 kwietnia 2010
Pewna historia
Kiedyś słyszałam pewna historię o mężczyźnie, który odwiedził swojego znajomego a opowiada ja tak: "Siedziałem tam i przyglądałem się jak mój przyjaciel sięga do półki wyciąga z niej ubrania swojej żony. W pewnej chwili wyciągnął z szafki śliczna koronkowa damską bieliznę, popatrzył na nią i rzekł:
- Chowaliśmy to na specjalną okazję -popatrzył na swoja martwą żonę leżącą na łóżku -może to właśnie ta okazja?
Bardzo wzruszyła mnie ta historia i skłoniła do zadumy. Mając w pamięci tą straszną tragedię z poprzedniej soboty pomyślałam sobie, że nie należy dobrych rzeczy odkładać na jutro, nie mów sobie, że zdążysz powiedzieć mężowi "Kocham Cię" jak wróci z pracy, powiedz dzieciom przed pójściem do szkoły "Jestem z Ciebie dumna", uśmiechnij się do przechodnia na ulicy - wiem, pomyśleliście naiwa - ale Spieszmy Się Kochać Ludzi Tak Szybko Odchodzą.........
sobota, 10 kwietnia 2010
Katyń [*][*][*]
To co się dzisiaj wydarzyło bardzo mną wstrząsnęło.
Łączę się w smutku z całym narodem, z wyrazami współczucia dla wszystkich rodzin, których najbliżsi zginęli w dzisiejszej katastrofie pod Smoleńskiem [*][*][*]
Łączę się w smutku z całym narodem, z wyrazami współczucia dla wszystkich rodzin, których najbliżsi zginęli w dzisiejszej katastrofie pod Smoleńskiem [*][*][*]
wtorek, 6 kwietnia 2010
Już po świętach...
Święta zawsze zbyt szybko mijają.... Człowiek się nabiega, nakupuję a tu pstryk.... i po świętach.
Często robię pasztet ale na Te świeta przygotowałam troszkę inny niż zwykle. Oto on :
Pasztet wyszedł wyśmienity zarówno w smaku jak i konsystencji.
Przepis na pasztet:
1 udko z kurczaka
20 dkg łopatki wieprzowej
20 dkg karczku
10 dkg żołądków z kurczaków
10 dkg serc z kurczaków
20 dkg wątróbki z kurczaków
2 średnie marchewki, 1 średnia pietruszka i kawałek selera
1 jajko
przyprawy według uznania
Wszysko oprócz jajka gotujemy na wolnym ogniu około godziny. Jak wszystko jest już miekkie i przestudzone, odcedzamy, miksujemy (oczywiście udko bez kości). Do prawie zimnej zmielonyj "pulpy" dodajemy całe jajko i przyprawy. Potem do foremki, ja używam keksówki i na około 1,5 godziny do piekarnika w 180st.C.
Życzę smacznego!!
Często robię pasztet ale na Te świeta przygotowałam troszkę inny niż zwykle. Oto on :
Pasztet wyszedł wyśmienity zarówno w smaku jak i konsystencji.
Przepis na pasztet:
1 udko z kurczaka
20 dkg łopatki wieprzowej
20 dkg karczku
10 dkg żołądków z kurczaków
10 dkg serc z kurczaków
20 dkg wątróbki z kurczaków
2 średnie marchewki, 1 średnia pietruszka i kawałek selera
1 jajko
przyprawy według uznania
Wszysko oprócz jajka gotujemy na wolnym ogniu około godziny. Jak wszystko jest już miekkie i przestudzone, odcedzamy, miksujemy (oczywiście udko bez kości). Do prawie zimnej zmielonyj "pulpy" dodajemy całe jajko i przyprawy. Potem do foremki, ja używam keksówki i na około 1,5 godziny do piekarnika w 180st.C.
Życzę smacznego!!
niedziela, 4 kwietnia 2010
Święta, święta....
Z okazji Świąt wszytkim odwiedzającym życzę wesołych, spokojnych i pogodnych Świąt, smacznego jajka i mokrego Dyngusa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












